Wystąpienie: Henryk Kowalczyk
PiS 06.10.2026, godz. 19:23, 66. posiedzenie Sejmu, Poseł
Punkt porządku dziennego: 8. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne (druk nr 3147). 9. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne (druk nr 3149). 10. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (druk nr 3122). 11. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy - Ordynacja podatkowa (druk nr 3156).
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu wnioskodawców, posłów Prawa i Sprawiedliwości, pragnę przedstawić projekt ustawy zawarty w druku nr 3156 o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy - Ordynacja podatkowa.
Pani poseł z Polski 2050 zauważyła, że jako pierwsi składają projekt dotyczący podatku PIT. Pragnę sprostować: to nie państwo pierwsi składają ten projekt, bo my projekt dotyczący podatku PIT składaliśmy już prawie 2 lata temu, pomagając realizować obietnice rządzących, którzy mówili, że będzie kwota wolna od podatku w wysokości 60 tys. zł. Taki projekt złożyliśmy, niestety został on przez Koalicję odrzucony. Deklaracje wyborcze, znamienne słowa: cóż szkodzi obiecać, nadal trwają. A więc ten projekt, który my składamy w tej chwili, jest dalszym ciągiem tamtego projektu. Tutaj proponujemy zwiększenie drugiego progu podatkowego ze 120 tys. do 180 tys. zł i nie jest to...
(Poseł Rafał Kasprzyk: Cóż szkodzi obiecać?)
To nie jest: obiecać. My to, co obiecywaliśmy, panie pośle, jak rządziliśmy, to zrealizowaliśmy, w przeciwieństwie do was. I to jest ta różnica.
(Poseł Katarzyna Kierzek-Koperska: 100 tys. mieszkań.)
(Poseł Agnieszka Maria Kłopotek: Głupoty pan opowiada.)
Wiem, że budzi się tutaj niechęć i gryzą wyrzuty sumienia, ale taka była rzeczywistość. Przypomnę, proszę sobie zajrzeć do jakichkolwiek deklaracji, jakie czyniliśmy w roku 2015 - wszystko zostało zrealizowane. W przeciwieństwie do was. Bo my nie wyznajemy zasady: cóż szkodzi obiecać. Ja, przynajmniej osobiście wyznaję i mój klub wyznaje zasadę, że słowo powiedziane jest jak napisane i powinno być zawsze wykonane. (Oklaski) Zapamiętajcie sobie: zawsze wykonane.
Teraz wrócę do tego projektu i propozycji podniesienia progu podatkowego do 180 tys., a nie tak skromnie jak proponuje Polska 2050 ze 120 tys. na 140 tys. Pragnę tylko uzasadnić, że tworząc ten próg podatkowy w roku 2021 - od 2022 r. obowiązywał, ale w roku 2021 go tworzyliśmy - porównywaliśmy te wynagrodzenia. Porównamy teraz do 2026 r., skoro skala podatkowa ma obowiązywać od 2027 r. Przeciętne zarobki w gospodarce narodowej w 2021 r. to było 5 662 zł, a teraz, w sierpniu 2026 r., to jest 9 233 zł, czyli 63% wzrostu, i bardzo dobrze. A więc, żeby być uczciwym, to oczywiście w tych okolicach mniej więcej nastąpiłaby waloryzacja tego progu podatkowego. A więc naprawdę 20 tys. zaproponowane przez Polskę 2050 jest nadal skromną liczbą.
Rząd próbuje tutaj robić inną ekwilibrystykę, wprowadza dodatkowy próg, ale i tak nawet przy tym dodatkowym progu łącznie 150 tys. to też jest dużo, dużo poniżej. My proponujemy i tak skromnie, żeby nie przesadzać, o 50% wzrostu przy - przypomnę - 63% wzrostu zarobków. A więc już ile ludzi wpada w ten próg podatkowy? Proponujemy wzrost drugiego progu podatkowego o 50% i to jest istota tej ustawy.
Ale tak jak pan minister słusznie zauważa, myślimy nie tylko o PIT, że tu będzie ubytek dochodów. Chociaż właściwie to on nie powinien być ubytkiem, dlatego że wynagrodzenia wzrosły o 63%, więc jeśli porównalibyśmy budżety z 2027 r. i 2022 r., to tu nie powinno być różnic. Z tych wynagrodzeń powinny być te same podatki. Ale gdyby jednak były tego typu zarzuty, to proponujemy jeszcze drugie rozwiązanie w tej ustawie. Rozwiązanie polegające przede wszystkim na rozszerzeniu zastosowania programu współdziałania. Chodzi o podpisywanie porozumień - tak to nazwijmy - podatników z Krajową Administracją Skarbową poddających się dobrowolnej kontroli, interpretacji dotyczącej podatku. To rozwiązanie faktycznie wprowadzone było przed paru laty. Niestety ono nie funkcjonuje, bo obecnie uczestniczy w tym porozumieniu 17 podmiotów, w tym jedna grupa podatkowa, jedna grupa kapitałowa. Spodziewamy się, że w momencie, w którym zrobilibyśmy to w postaci obowiązkowej, choć wprowadzanej stopniowo, nie tak natychmiast, byłoby z tego dużo, dużo więcej pieniędzy w podatku CIT.
Porównam te dane. Wielka Brytania wprowadziła obowiązkowo ten program i już jest 2 tys. podmiotów. Zwykle są to podmioty, które płacą dość istotne podatki CIT. To będzie źródło finansowania podniesienia progu podatkowego w przypadku podatku od osób fizycznych, właśnie poprzez obowiązek sukcesywnego przystępowania do programu dla największych podatników.
Myślę, że proponowane rozwiązanie z jednej strony będzie wzmacniać prawidłowość rozliczeń, pewność podatkową, ale też z drugiej strony będzie miało istotny wpływ na dochody podatkowe z podatku CIT. Opublikowane przez Polski Instytut Ekonomiczny szacunki dotyczące tzw. luki CIT wskazują, że do budżetu nie wpływa ok. 30% teoretycznych wpływów z tego podatku. A więc jest po co wyciągać rękę. Z jednej strony uporządkowania, z drugiej strony wpływy. Różnica ta, te 30%, w znacznej mierze wynika oczywiście z takiej agresywnej optymalizacji podatkowej stosowanej przez podatników o najbardziej skomplikowanych strukturach organizacyjnych.
Zresztą swoją drogą to ogromne zainteresowanie Krajowej Administracji Skarbowej ściganiem tzw. przestępstw dokonywanych przez strażaków, koła gospodyń wiejskich... Nie tak dawno mieliśmy tutaj sprawozdanie szefa Krajowej Administracji Skarbowej o tych działaniach, które się toczą, o ściąganiu tych pieniędzy. Pokazówki, procesy, zamykanie ludzi. Tak naprawdę nie ma z tego żadnych pieniędzy. Chodzi tylko o to, żeby gonić króliczka.
Tak naprawdę powinniśmy zająć się właśnie takimi dużymi instytucjami, które mają skomplikowane struktury organizacyjne, które mają okazję i możliwości stosowania takiej agresywnej optymalizacji podatkowej. To rozwiązanie na pewno by wprowadziło to i szacuje się, że mogłoby przynieść ok. 23 mld zł rocznie przychodu z tytułu ograniczenia luki w podatku CIT. Jeszcze do tego VAT, bo przy tej okazji podatek VAT oczywiście również wpływa znacznie większy. Wdrożenie tej ustawy powinno zatem przynieść istotnie wyższe dochody podatkowe, a to jest niezwykle istotne ze względu na zapaść budżetu, która ma miejsce w tej chwili.
A więc z jednej strony oddajmy konsumentom to, co powinniśmy oddać z tytułu inflacji, wzrostu zarobków, dochodów, bo kolejni podatnicy wpadają w drugi próg podatkowy. Z drugiej strony postarajmy się o realizację podatku CIT. Takie rozwiązanie proponuje Prawo i Sprawiedliwość. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
W tej sprawie
Poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (druki nr 3122, 3147, 3149, 3156)
Zapis w stenogramie Sejmu (otwiera się w nowej karcie)Transmisja (ok. godz. 19:23) (otwiera się w nowej karcie)
Skąd są te dane?
Źródło: System Informacyjny Sejmu, stan danych: 14.10.2026 13:35
Zdjęcie: fot. Kancelaria Sejmu

